Ostateczna ocena filmu zawsze należała, należy i będzie należała do widzów. To widzowie każdego rodzaju filmu – od fabularnego, poprzez dokumentalny do filmu reklamowego, czy też promującego wizerunki, marki firm oraz idee i wiedzę, są ostatecznymi i najważniejszymi sędziami i recenzentami filmowego dzieła. Dobra albo zła ocena odbiorców filmu fabularnego, czy dokumentalnego przekłada się na frekwencję w kinach lub oglądalność telewizyjną. Bywa – czasami wbrew recenzjom uznanych krytyków filmowych – że jakiś film zdobywa sobie wielką frekwencję w początkowej fazie rozpowszechniania, bo był dobrze promowany, albo wyszedł spod rąk sławnych twórców lubianych gatunków filmów fabularnych. Jednak jest regułą, że filmy obiektywnie słabe, nawet po oszołamiającym sukcesie frekwencyjno-kasowym premierowych pokazów, szybko tracą zainteresowanie i giną w zakurzonych archiwach, wśród setek tysięcy kompletnie zapomnianych obrazów, do których nikt nie chce sięgać. Inaczej jest z filmami budzącymi w widzach głębsze refleksje i bardziej poruszające ich wrażliwość. Takie filmy będą miały stałą widownię przez wiele lat, a te – jeszcze mniej liczne – które zasłużą na miano arcydzieł sztuki filmowej staną się kanonem tej sztuki i wzorem do naśladowania przez kolejne pokolenia twórców filmowych. Ta reguła dotyczy w równym stopniu filmów fabularnych, jak i dokumentalnych, których prawdziwą wartość najlepiej potwierdza zasłuchana i zapatrzona w ekran publiczność premierowych pokazów oraz cisza w pierwszej chwili, gdy kończy się projekcja, po której następuje ożywiona dyskusja na tematy w filmie przedstawione i pytania do jego twórców. 

Także wartość filmów reklamowych lub promujących wizerunek, idee i wiedzę, można zmierzyć zwiększonym popytem na reklamowany produkt albo wzrostem zainteresowania promowanymi treściami. Ale także branża filmów reklamowych może się szczycić filmami, które na stałe weszły do społecznej świadomości w formie powszechnie powtarzanych żartów lub aforyzmów zaczerpniętych z tych filmów, jak choćby słynne “Ociec prać?”, zacytowane z Trylogii Sienkiewicza i użyte w filmie reklamującym proszek do prania. 

Wrażliwość twórców filmowych jest decydującym czynnikiem odróżniającym dzieła filmowe.

Nie bez powodu tworzone są zespoły filmowe, których celem jest wspólne wyprodukowanie filmu każdego rodzaju, czy to fabularnego, dokumentalnego czy reklamowego. Nikt w pojedynkę nie jest w stanie wyprodukować filmu, jeśli to ma być film przyciągający uwagę widzów, a nie filmik. Wszystkie najważniejsze tytuły dzieł filmowych zaliczane do arcydzieł, są automatycznie łączone z nazwiskiem reżysera, jako szefa ekipy filmowej, realizującej film wg jego wizji, która jest pochodną jego osobistej wrażliwości. Jednak, żaden największy wizjoner kina nie zrealizowałby swojego dzieła samotnie, więc do najważniejszych jego zadań, oprócz zapewnienia filmowi odpowiedniej obsady aktorskiej, jest dobranie sobie współtwórców o podobnej wrażliwości, których lista bynajmniej nie kończy się na autorach scenariusza, operatorach, twórcach oprawy muzycznej i montażystach, lecz obejmuje szereg innych profesjonalistów wyspecjalizowanych w swoich dziedzinach. Dopiero wspólny wysiłek wielu profesjonalistów obdarzonych podobną wrażliwością może przynieść efekt w postaci udanego filmu fabularnego, dokumentalnego, czy też reklamowo-promocyjnego.

Taką zespoloną wrażliwość twórczą, gwarantującą wysoką jakość filmów dokumentalnych i reklamowych jest w stanie zapewnić zleceniodawcom filmów reklamowych oraz promujących idee, wiedzę i inne wartościowe treści, zespół twórców Refugium Films.