Jeśli jednym z najważniejszych czynników decydujących o wartości filmu i odróżnieniu filmów wybitnych, zdobywających długotrwałe uznanie i uwagę widzów, od złych, produkowanych wyłącznie z myślą o szybkiej kasie, a w rezultacie szybko wrzucanych w “niepamięci śmiecie”, jest wrażliwość jego twórców, to już można wróżyć dobrą przyszłość młodej twórczyni filmowej, autorce scenariuszy i reżyserce nagradzanych filmów, Jagodzie Szelc. Podniesiona wciąż trwającą epidemią wrażliwość młodej reżyserki,.nie pozwala jej zachować obojętności wobec sytuacji setek ludzi związanych z przemysłem filmowym, bez których żaden film nie mógłby być wyprodukowany, lecz których mrówcza praca jest prawie niedostrzegalna ani w środowisku filmowym, ani przez widzów, ani przez władze, które powinny troszczyć się o dobro wszystkich obywateli.

Wśród tych niezbędnych w produkcji filmowej, lecz niezauważalnych specjalistów, tytułowych bohaterów artykułu “Proletariat planu”, Jagoda Szelc zechciała napisać o:, cyt.: “scenografkach, charakteryzatorach, kostiumografkach, scripterach, techniczkach obsługi kamery i dźwięku, dyżurnych, kierowniczkach planu, budowniczych dekoracji, rekwizytorkach, technikach obsługi agregatów, kierowczyniach, klapserach, asystentach” i jeszcze wielu innych, których wyszczególnienie.uzmysławia ogrom i różnorodność prac związanych z produkcją filmu. 

Większość tych niezbędnych na planie każdego filmu specjalistów często bardzo unikatowych i rzadko poza produkcją filmów niezbędnych specjalności, jak na przykład wymagających inżynierskich kwalifikacji budowniczych dekoracji, jest zatrudniana na podstawie umowy zlecenia, więc nie mają żadnych gwarancji długich okresów zarobkowania ani żadnych uprawnień, przysługujących pracownikom zatrudnionym na podstawie kodeksu praw pracowniczych. Większość z nich bardziej kieruje się pasją do współtworzenia filmu niż możliwością wysokich zarobków, bo te często nie osiągają nawet średniej krajowej. Specyfika produkcji filmowej wymaga od nich rozłąki z rodzinami, znoszenia wielu niewygód codziennego bytowania, a także, last but not least, zmiennych kaprysów kierowników planów, operatorów, oświetleniowców i reżyserów, które trzeba jakoś znosić, jeśli się chce być ponownie zatrudnionym przy produkcji kolejnego filmu.

Żeby lepiej zrozumieć, związek osobistej wrażliwości poszczególnych twórców filmowych z wartością ich filmów, warto przytoczyć jeszcz jeden fragment poruszającego artykułu młodej reżyserki

“Na planie Patryka Vegi (bardzo chrześcijanina) strzelano do szwenkiera prawdziwymi nabojami tak celnie, że trafiono go w nogę, wskutek czego ma on stwierdzoną niepełnosprawność. Swoich praw musi dochodzić w sądzie. Ostatnio Vega (bardzo katolik) postanowił poreżyserować w czasie pandemii”. 

Najważniejsza ze sztuk – film”, żeby był zaliczony do znaczących, dobrych, jak w przypadku filmów fabularnych i dokumentalnych, ale także skutecznych i efektywnych, gdy chodzi o filmy reklamowe oraz promujące idee i wartości, musi wywoływać emocje. Oczywiście, najlepiej, jeśli są to dobre emocje. Historia pokazuje wiele przypadków, jak sztuka filmowa oddziaływała na ludzi i przyczyniała się do zmiany biegu spraw – czasem były to zmiany na lepsze – a także skłaniała ludzi do przyjmowania odpowiednich postaw i zachowań. Ta sama historia pokazuje również, że największy wpływ na ludzi wywierają filmy stworzone przez obdarzonych dobrą wrażliwością filmowców, do których należą profesjonaliści z Refugium Films.